| deszkablog - archiwum: Ciężkie przeżycia razy trzy. |
|
Ciężkie przeżycia razy trzy.Wychodzę dzisiaj zza rogu koło mojego bloku i mało co nie padłam na chodnik. Moje serce zaczęło bić tak szybko, jak szybko mówi p. Helińska. A to wszystko za sprawą pana Zajebistego, na którego spotkanie zupełnie nie byłam przygotowana. Jako, że nie wiedziałam czy może przypadkiem nie mam resztek marchewki między zębami i czy on na pewno powie mi cześć (a co będzie, gdy ja powiem, a on nie?!), odwróciłam głowę w przeciwną stronę i przeszłam tępo wpatrzona w część tylnią mojego psa. By nie paść na ziemię przy zbyt dużej ilości ludzi, weszłam do pierwszego, lepszego pomieszczenia zamykanego drzwiami. Tam pozwoliłam mojemu sercu trochę przyhamować, a krwi dopłynąć na górę i na dół. Pani kioskarka dziwnie się na mnie patrzyła, gdy trzymałam się za pierś i patrzyłam na regał z czasopismami dla mężczyzn. To było pierwsze. Potem usłyszałam na mtv Beyonce i zapragnęłam wygiąć się lekko w bok. Podniosłam więc wysoko ręce by nimi powierzgać, stanęłam w mniejszym niż większym rozkroku i tak jak Ona wygięłam się w bok. Niestety stało za mną lustro i zobaczyłam coś co spowodowało, że w ciągu dziesięciu sekund znalazłam telefon+ zadzwoniłam do Sieli+ zaproponowałam jej pójście na basen w celu spalenia kalorii= schudnięcia. Uwierzyłam nawet, że da się to zrobić w godzinę. Ale cóż, działałam w afekcie. Na dokładkę za dwie łyżeczki jogurtu pocałowałam tatę. To było trzecie. Umarłam! P.S. Siela tylko nie pisz, że były to trzy wałki tłuszczu, które się dotykały. P.S. 2 Ja nie jestem farbowana. :-) 2006-10-10 19:50:55 skomentuj (12) |